Pomysł na biznes: własna cukiernia

Rynek usług gastronomicznych jest bardzo trudny, głównie z powodu dużej konkurencji i bardzo wymagających klientów. Każdy ma inne podniebienie i ciężko jest wpasować się „w większość”. Najmniej ryzykowną gałęzią są usługi cukiernicze. W końcu ciężko jest znaleźć kogoś, kto nie lubi łakoci. Dobrze zrealizowany pomysł własnej cukierni może być strzałem w dziesiątkę i przynieść niesamowite zyski.

Lokalizacja i kadra pracownicza

O sukcesie cukierni w dużej mierze decydują dwa czynniki. Pierwszym jest lokalizacja punktu sprzedaży słodyczy. Metodyka jej wyboru jest zgoła inna od pozostałych rodzajów biznesu. Najmniej interesujące są konkurencyjne cukierenki, a także popularność miejsca. W głównej mierze, właściciel powinien skupić się na potencjalnych klientach i tym, gdzie ich znaleźć. Najlepszymi punktami są miejsca, gdzie codziennie ludzie przechodzą po kilka razy. Mogą być to nowo zbudowane osiedla, gdzie wynajem lokalu będzie stosunkowo tani, okolice uniwersytetów i szkół albo dużych zakładów pracy. Celem nie powinno być pozyskanie przypadkowego klienta, który przyjechał do miasta na wycieczkę. Najlepsi klienci to ci, którzy będą wstępować codziennie rano przed pójściem do pracy lub szkoły, wieczorem wracając do domu i w niedziele w czasie rodzinnych spacerów. Drugim decydującym czynnikiem jest kadra pracownicza. Jeśli właściciel sam nie jest cukiernikiem, trzeba takowego zatrudnić – a najlepiej dwóch. Dodatkowo, potrzebna jest osoba do obsługi sali sprzedaży. Zwłaszcza na tych pierwszych nie należy oszczędzać. Dobry cukiernik to bardzo dobre wyroby, które będą same ściągać klientów. Lepszej reklamy się nie znajdzie w tym biznesie.

Koszty założenia

Cukiernia, niestety, nie należy do najtańszych biznesów na start. Pomijając koszt najmu lokalu, który w dużej mierze zależy od miejscowości i samej lokalizacji, niezbędne jest kupno odpowiedniego sprzętu. Mowa o piecach, lodówkach, ladach chłodniczych… Zakup nowych urządzeń jest dosyć sporym wydatkiem, bo rzędu nawet 300 tysięcy złotych. Można jednak zbić tę cenę korzystając z leasingu, wynajmu lub normalnie odkupić używany sprzęt. Koszt nie powinien wtedy przekroczyć 100 tysięcy złotych. Z pustego i Salomon nie naleje, a nasz cukiernik potrzebuje materiałów do pracy. Miesięczny koszt wydatków spożywczych waha się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. To jednak powinno szybko się zwrócić dzięki dość wysokiej marży tego typu lokali, wynoszącej ok. 30 proc. Sami pracownicy też kosztują. Nie można oczekiwać, że dobrej klasy cukiernik przyjdzie do nas pracować za minimalną krajową. Koszt jednej takiej osoby to około 5 tysięcy złotych brutto.

Ewentualne utrudnienia

Samo założenie działalności gospodarczej o profilu spożywczym wiąże się z dodatkowymi utrudnieniami, związanymi z obowiązkiem zgłoszenia tego faktu do Sanepidu w ciągu 14 dni oraz do Państwowej Inspekcji Pracy w ciągu 30 dni. Warto również przygotować sobie dobry biznesplan, który ułatwi pozyskanie funduszy pieniężnych z zewnątrz. Rozpoczynając pracę w cukierni, nie trzeba od razu produkować miliona sztuk każdej ze słodkości. Wystarczy kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk danego rodzaju, po czym obserwować, który produkt jest najbardziej popularny i skupić się na nim. W ten sposób można odkryć swoją niszę cukierniczą. Również klienci będą lepiej odbierać fakt, że po jakiejś godzinie ulubionych bułeczek już po prostu nie ma, niż gdyby mieli dostać te odleżałe, wczorajsze. Podstawą sukcesu jest posiadanie zawsze najlepszego i świeżego towaru. Im bardziej gorący będzie smakołyk, tym lepiej. Wypiekane produkty powinny same w sobie stanowić najlepszą reklamę. Dodatkowo, w pewien sposób można nadać im indywidualności. Nietypowy kształt czy ciekawe wzory z lukru mogą w równej mierze przyciągnąć klienta. Nie trzeba się bać innych, małych cukierenek, które znajdują się w pobliżu. Bardzo często można całkiem nieźle z nimi współpracować i polecać siebie nawzajem. Unikać trzeba super- i hipermarketów, które zaciekle walczą ceną, nie patrząc na jakość wypiekanych słodkości.